23 : 21
|||||||||
23 : 53
9 : 13
35
43
23 : 62
41
pokaż jej wątrobę
siekierą
kropla w głębi przedarta
23 : 49
:::::
23 : 20
64
karaluch ciepły jabłkowy
na niebiesko i biało zakrwawione kobiety
inna postać tli się w każdej postaci
≈≈
33
pleśnieć!
23 : 18
9 : 04
23 : 35
23 : 56
//
fiołkowy
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
niepodłączony
34
nadinspektor franz kafka kręci głową
23 : 16
na skale posadzona
25
jest taki pociąg dlaczego
23 : 37
23 : 51
23 : 39
samica pomidorowej
66
penis rozłupana
23 : 60
jerzy nowosielski maluje pływaczkę
48
~~
62
⋮⋮
każda rzecz jest żadna
ograbiony
motyl w postaci cielska kuleje z rozmachem
19
mielony
23 : 44
igła w oko puka
9 : 19
67
20
°°°
23 : 04
żyrafy
dziurawy fortepian widzi
cyrklem zainfekowana
////
47

39
23 : 12
23 : 02
fryzura bez kierowcy
9 : 09
:::
9 : 12
9 : 07
9 : 17
30
księżouste dżdżownice
°°°°°°°
|||
23 : 47
płatki bez odpowiedzi
tramwajem zarosłe zbłąkane piórko
w przebłysku samotności
29
::
ojciec bobu
nurek składany nikomu
23 : 32
2
9 : 15
4
5
bezpośrednio sterylny pan szuka pani o brązowej tarczy
16
23 : 63
drzewo bez kapelusza
widok od lewej
9 : 22
12
23 : 64
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
⋱⋱⋱⋱⋱⋱⋱⋱
69
––
huśtawka
piorun bez spojrzenia
23 : 01
23 : 26
ciemniejący w światło
ukryty w przymrozku
księżowonne
pokrzywie dłoń wyrasta
bóg nie do oderwania od wszy
⋱⋱
…….
wewnątrz bezdenna
albrecht dürer płynie na zelandię
≈≈≈≈≈≈≈≈
|||||||
60
policjant lufcikiem brutalnie zwleka
\\\\
24
gigantyczny
⋰⋰⋰⋰⋰
\\\\\\
leżał owad w locie
9 : 16
26
44
⋮⋮⋮⋮
23 : 08
22
i inne niepodobne
vincent van gogh błąka się wzdłuż keizersgracht
pozłacane świnie
bez dwóch zdań i oka
28
||||||||
burzy się jagnię zapina szelki
w futrze
–––––
//////
23 : 38
⋮⋮⋮
søren kierkegaard unosi kapelusz
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata toń wisły
dzwonnica bez kałuży
⋱⋱⋱
23 : 61
–––––––––
……..
40
23 : 67

–––
••
piegiem pochwalony
9 : 20
nagi bez klucza
68
dźwig do suszenia sutann
–––––––
w milczenie zawinięte
23 : 50
kikutami wabiące łopatą

kwiaty plują
cudownie wąski
schody wieża włosem
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
chodziłam po tamtym świecie
•••••••
≈≈≈≈≈≈≈≈≈
odpadłe bagnom wierne
45
58
23 : 27
w kolorze ukrytym
23 : 14
23 : 43
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
23 : 52
23 : 31
23 : 17
w porządku własnym
31
srebrnokulawy
kiełbasy spadzista wyrocznia
59
bagnista ujada rzęsa
23 : 57
nieruchomo szczupłe pojutrze
|||||
61
niebo ma ptaki na głowie
obcięty
na połamanym krześle
49
65
38
6
obdarty
17
/////
⋰⋰⋰
///
23 : 28
za pomocą gdyby
23 : 03
co trudno wytłumaczyć
~~~~~
••••••
¦¦
a pan daleko?
jeż czyha w zakonie
13
człowiek nie do oderwania od smyczy
twarzą ostemplowany
≈≈≈≈≈
11
°°°°°°°°°
23 : 33
rycerz na koninie
23 : 07
36
≈≈≈≈≈≈
~~~~~~~~
w miniówie
23 : 42
drapieżny zemdlał tygrys
but cebulowy nerwicy
9 : 10
⋱⋱⋱⋱⋱
23 : 46
23 : 22
23 : 29
rozdzielone modlitwą nażarte
23 : 66
do kolan w zanzibarze
||
popękane ważki
\\
23 : 23
23 : 15
51
opleciona wężami
9 : 14
~
….
23 : 10
:::::::
57
///////
⋰⋰⋰⋰⋰⋰
9 : 08
9 : 23
⋰⋰
15
zdyszany szpieg w istocie olejek
23 : 11
23 : 36
•••••••••
\\\\\
·
kakao
mruga pogrzebacz
bez końca panna włosie
jabłonki wychodzą z nor
23 : 69
18
ktoś ją zabił
9 : 11
9 : 05
ja do rzeźni jadę
23 : 59
•••
23 : 19
53
dziewczynek ślepa kobra
kolczastym skrzypkiem
≈≈≈≈
≈≈≈≈≈≈≈
7
27
⋱⋱⋱⋱⋱⋱
na półkuli prawej
23 : 30
pieszy zmięta
9 : 06
obmacywać!
3
~~~
pełznie
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
9 : 03
23 : 40
matka sarniny
52
••••••••
23 : 68
⋱⋱⋱⋱⋱⋱⋱
pośrodku arbuzów aresztu
idiota wyje pomidory
dłuto autobusu flanela
olbrzyma
samiec karuzeli
..
42
obok bez ciebie
jeden lub dwa
pochwa długodzioba
9
50
23
55

23 : 58
biegnie
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
56
czyha
||||
⋰⋰⋰⋰⋰⋰⋰
niechcąco
9 : 21
23 : 24
21
………
°°
\\\\\\\
°°°°°°°°
23 : 05
otruta
w trakcie nienastępowania
9 : 02
w krzywdzie zbyt kusej
jakie to piękne!
w studni
•••••
sową
w trakcie żadnej postaci
¦¦¦¦¦¦¦
63
w słodycz upadła

≈≈≈
////////
ściana bez skulonego
idąc tym tropem

kula przeszyła mu czaszkę
w klatce
°°°°°°
46

deszcz korbką malowany
23 : 06
23 : 48
w kropce dojrzewające
~~~~~~
9 : 01
ukłony
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
°°°°°
jamnik tenorem urzędu
patelnia wyglądająca jak żywa
23 : 13
23 : 41

o ośmiu wargach
32
odwróć tę myśl
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
10
w wilczurze wnikliwa płonie sprężyna
°
8
wilgotna
biorąc pod uwagę
••••
°°°°
23 : 09
wandale podlewają kwiatki
54
37
/////////
pokryte meszkiem bękarta
nad szwami jej brzucha nadejdzie poranek
sierść bez wichury
23 : 54
⋰⋰⋰⋰
23 : 25
23 : 34
grad
szklany
23 : 65
w części wetknięta
9 : 18
~~~~~~~~~
23 : 45
~~~~
~~~~~~~
⋱⋱⋱⋱
rulonem pianisty
14
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
\\\
torpedą
¦¦¦
1
\\\\\\\\
konduktor
23 : 55
||||||