61
23 : 56
°
:::::
23 : 28
23 : 30
⋱⋱⋱
⋱⋱⋱⋱
20
albrecht dürer płynie na zelandię
w studni

9 : 06
nagi bez klucza
bagnista ujada rzęsa
w trakcie nienastępowania
⋰⋰⋰
za pomocą gdyby
fryzura bez kierowcy
9 : 13
pochwa długodzioba
23 : 59
≈≈≈≈≈≈≈≈
•••••••••
37
|||
rycerz na koninie
kolczastym skrzypkiem
••••••
6
~~
⋱⋱⋱⋱⋱
rozdzielone modlitwą nażarte
\\\\
niepodłączony
~~~~
23 : 61
pieszy zmięta
23 : 34
9 : 04
•••••
°°°°°°°°
23 : 65
drzewo bez kapelusza
kula przeszyła mu czaszkę
||||||
23 : 55
23 : 67
⋱⋱
44
jamnik tenorem urzędu
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
•••••••
bezpośrednio sterylny pan szuka pani o brązowej tarczy
w futrze
≈≈≈≈≈≈
50
23 : 05
47
23 : 48
dzwonnica bez kałuży
23 : 58
53
°°°°°°
23 : 53
¦¦¦¦¦¦¦
ukłony
23 : 10
41
zdyszany szpieg w istocie olejek
23 : 19
9 : 10
23 : 12
\\\\\\\\
⋱⋱⋱⋱⋱⋱⋱
nieruchomo szczupłe pojutrze
ojciec bobu
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
pokryte meszkiem bękarta
46
25
65
konduktor
23 : 37
nadinspektor franz kafka kręci głową
≈≈≈≈≈≈≈≈≈
9 : 09
52
≈≈≈
chodziłam po tamtym świecie
..
23 : 57
///
widok od lewej
10
ściana bez skulonego
w części wetknięta
////////
niechcąco
~~~
kropla w głębi przedarta
płatki bez odpowiedzi
23 : 09
szklany
19
\\\
każda rzecz jest żadna
na półkuli prawej
24
23 : 40
torpedą
°°°°°°°
grad
48
23 : 36
~~~~~~~
\\\\\
biegnie
siekierą
56
32
°°°°
patelnia wyglądająca jak żywa
23 : 27
/////
30

9 : 12
obdarty
23 : 21
w wilczurze wnikliwa płonie sprężyna
bez końca panna włosie
inna postać tli się w każdej postaci
23 : 64
księżowonne
mruga pogrzebacz
……..
23 : 01
¦
igła w oko puka
15
••••
księżouste dżdżownice
na skale posadzona
68
\

~~~~~~~~
23 : 60
29
9 : 23
9 : 07
•••
wewnątrz bezdenna
21
23 : 46
⋰⋰⋰⋰⋰⋰
23 : 51
\\\\\\
pleśnieć!
57
9 : 16
w kolorze ukrytym
23 : 38
ukryty w przymrozku
45
≈≈≈≈≈≈≈
23 : 13
·
°°
karaluch ciepły jabłkowy
⋮⋮
°°°°°
≈≈≈≈
policjant lufcikiem brutalnie zwleka
23 : 23
18
but cebulowy nerwicy
dziurawy fortepian widzi
twarzą ostemplowany
1
w miniówie
mielony
23 : 03
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
3
7
9 : 01
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
40
idiota wyje pomidory
pokrzywie dłoń wyrasta
leżał owad w locie
23 : 39
°°°
23 : 50
o ośmiu wargach
~~~~~
srebrnokulawy
23 : 22
8
23 : 18
9 : 17
43
23 : 42
piegiem pochwalony
////
23 : 15
⋰⋰
–––
23 : 54
23 : 62
28
58
23 : 35
≈≈
na niebiesko i biało zakrwawione kobiety
5
rulonem pianisty
kiełbasy spadzista wyrocznia
niebo ma ptaki na głowie
bóg nie do oderwania od wszy
czyha
23 : 20
cyrklem zainfekowana
popękane ważki
54
64
w krzywdzie zbyt kusej
4
penis rozłupana
samiec karuzeli
–––––––

23 : 04
otruta
~~~~~~~~~
–––––
obmacywać!
obcięty
bez dwóch zdań i oka
23 : 06
matka sarniny
33
dziewczynek ślepa kobra
ja do rzeźni jadę
31
51
fiołkowy
/
67
||||||||
///////
………
49
11
cudownie wąski
ciemniejący w światło
obok bez ciebie
23 : 47
odpadłe bagnom wierne
⋮⋮⋮⋮
38
9 : 02
vincent van gogh błąka się wzdłuż keizersgracht
9 : 08
9
nad szwami jej brzucha nadejdzie poranek
¦¦¦
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
:::::::
23 : 32
jeden lub dwa
olbrzyma
23 : 29
39
23 : 68
––
23 : 31
|||||||
dźwig do suszenia sutann
9 : 21
23 : 16
::
60
drapieżny zemdlał tygrys
jest taki pociąg dlaczego
23 : 49
idąc tym tropem
23 : 69
//
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
motyl w postaci cielska kuleje z rozmachem
kikutami wabiące łopatą
||||
kwiaty plują
9 : 11
9 : 19
w przebłysku samotności
23 : 14
w trakcie żadnej postaci
23 : 45
35
gigantyczny
≈≈≈≈≈
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
17
23 : 41
23 : 02
na połamanym krześle
żyrafy
23 : 63
••
¦¦
w słodycz upadła
12
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata toń wisły
….
człowiek nie do oderwania od smyczy
9 : 15
59
opleciona wężami
14
9 : 05
do kolan w zanzibarze
⋰⋰⋰⋰⋰
23 : 11
…….
34
9 : 03
|||||
\\
biorąc pod uwagę
w kropce dojrzewające

23 : 43
pełznie
16
|
nurek składany nikomu
23
deszcz korbką malowany
jerzy nowosielski maluje pływaczkę
23 : 25
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
a pan daleko?
/////////
samica pomidorowej
62
⋰⋰⋰⋰⋰⋰⋰
27
~~~~~~

⋱⋱⋱⋱⋱⋱
23 : 44
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
23 : 24
13
23 : 52
jeż czyha w zakonie
wandale podlewają kwiatki
//////
••••••••
co trudno wytłumaczyć
36
i inne niepodobne
pośrodku arbuzów aresztu
piorun bez spojrzenia
burzy się jagnię zapina szelki
jabłonki wychodzą z nor
huśtawka
23 : 17
66
23 : 26
\\\\\\\
wilgotna
~
–––––––––
sową
23 : 07
22
9 : 14
w porządku własnym
|||||||||
w klatce
kakao
||
69
søren kierkegaard unosi kapelusz

26
23 : 08

jakie to piękne!
sierść bez wichury
63
⋮⋮⋮
:::
55
w milczenie zawinięte
23 : 66
42
tramwajem zarosłe zbłąkane piórko
dłuto autobusu flanela
pozłacane świnie
9 : 18
9 : 20
23 : 33
9 : 22
⋰⋰⋰⋰
°°°°°°°°°
2
ograbiony
⋱⋱⋱⋱⋱⋱⋱⋱