kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
\\\\\\
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
popękane ważki
23 : 60
w przebłysku samotności
piorun bez spojrzenia
61
23 : 41
33
–––––
w części wetknięta
24
ukłony
||||||||
≈≈≈≈≈
1
|||||||
⋱⋱⋱⋱
kikutami wabiące łopatą
9
but cebulowy nerwicy
dźwig do suszenia sutann
9 : 05
9 : 01
kolczastym skrzypkiem
69
gigantyczny
szklany
⋰⋰⋰⋰⋰⋰⋰
8
pośrodku arbuzów aresztu
°°°°°
otruta
23 : 21
///////
51
opleciona wężami
i inne niepodobne
23 : 28
motyl w postaci cielska kuleje z rozmachem
9 : 04
14
widok od lewej
57
23 : 38
księżowonne
9 : 23
≈≈≈≈
41
23 : 17
23
9 : 09
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata toń wisły
jest taki pociąg dlaczego
60
:
żyrafy
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
albrecht dürer płynie na zelandię
na połamanym krześle
penis rozłupana
bagnista ujada rzęsa
•••••
23 : 63
23 : 43
kwiaty plują
⋱⋱⋱⋱⋱
fryzura bez kierowcy
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
……..
23 : 03
niechcąco
28
niepodłączony
⋰⋰
co trudno wytłumaczyć
nad szwami jej brzucha nadejdzie poranek
23 : 56
23 : 02
62
9 : 17
//////
30
16
…….
23 : 04
o ośmiu wargach
45
burzy się jagnię zapina szelki
23 : 49
księżouste dżdżownice
niebo ma ptaki na głowie
37
biorąc pod uwagę
jerzy nowosielski maluje pływaczkę
siekierą
w klatce
w miniówie
50
23 : 64
////////
sierść bez wichury
23 : 08
53
pozłacane świnie
21

¦¦¦¦¦¦¦
9 : 02

≈≈≈≈≈≈≈
23 : 12
vincent van gogh błąka się wzdłuż keizersgracht
≈≈≈≈≈≈
~~~~~
jabłonki wychodzą z nor
23 : 30
25
••••••••
23 : 05
59
23 : 25
obdarty
obcięty
cyrklem zainfekowana
23 : 53
26
nieruchomo szczupłe pojutrze
w studni
9 : 11
kiełbasy spadzista wyrocznia
~~~~~~~~~
23 : 31
•••••••••
36
\\\
46
patelnia wyglądająca jak żywa
tramwajem zarosłe zbłąkane piórko
\\\\\\\
do kolan w zanzibarze
23 : 36
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
twarzą ostemplowany
obmacywać!
ograbiony
~~~
≈≈≈
23 : 44
23 : 20
piegiem pochwalony
:::
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
………
22
13
zdyszany szpieg w istocie olejek
9 : 20
23 : 46
23 : 51
:::::
wewnątrz bezdenna
·
samica pomidorowej
9 : 07
w kolorze ukrytym
27
policjant lufcikiem brutalnie zwleka
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
w futrze
23 : 18
człowiek nie do oderwania od smyczy

srebrnokulawy
23 : 55
⋱⋱⋱⋱⋱⋱
bóg nie do oderwania od wszy
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
w krzywdzie zbyt kusej
55
9 : 22
bezpośrednio sterylny pan szuka pani o brązowej tarczy
19
pochwa długodzioba
58
karaluch ciepły jabłkowy
31
38
23 : 57
\\\\\\\\
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
pełznie
kakao
15
10
23 : 58
ciemniejący w światło
……

56
~~~~~~~
w trakcie nienastępowania
samiec karuzeli
//
54
17
23 : 48
23 : 54
°°°°°°°
64
23 : 01
23 : 62
///
inna postać tli się w każdej postaci
jakie to piękne!
68
rozdzielone modlitwą nażarte
9 : 10
torpedą
wandale podlewają kwiatki
biegnie
¦
….
°°°°°°
dłuto autobusu flanela
w porządku własnym
23 : 14
32
23 : 66
kula przeszyła mu czaszkę
rulonem pianisty
49
23 : 09
~~~~~~~~
nadinspektor franz kafka kręci głową
••••
w milczenie zawinięte
5
9 : 16
°°°°
48
/////////
43
drapieżny zemdlał tygrys
66
/////
4
23 : 45
⋱⋱
ukryty w przymrozku
12
każda rzecz jest żadna
23 : 42
9 : 15
konduktor
ściana bez skulonego
23 : 61
23 : 47
mielony
⋮⋮⋮⋮
~~~~~~
––
65
–––––––––
23 : 15
\\\\
23 : 37
w kropce dojrzewające
na niebiesko i biało zakrwawione kobiety
jeż czyha w zakonie
23 : 32
mruga pogrzebacz
:::::::
23 : 23
23 : 59
\\\\\
huśtawka
–––
9 : 08

23 : 29
3
|||||
9 : 13
wilgotna
na półkuli prawej
23 : 52
na skale posadzona
23 : 69
jamnik tenorem urzędu
•••••••
rycerz na koninie
≈≈≈≈≈≈≈≈
\\
w słodycz upadła
23 : 07
9 : 03
9 : 14
jeden lub dwa
⋰⋰⋰⋰

⋮⋮⋮
°°°
23 : 68
44

39
leżał owad w locie
⋱⋱⋱⋱⋱⋱⋱⋱
6
40
idąc tym tropem
42
⋮⋮
¦¦
23 : 26
20
23 : 40
pokrzywie dłoń wyrasta
67
płatki bez odpowiedzi
\
9 : 18
23 : 22
63
≈≈
ja do rzeźni jadę
czyha
w wilczurze wnikliwa płonie sprężyna
23 : 33
fiołkowy
35
°°°°°°°°°
23 : 24
23 : 35
°°
°
⋱⋱⋱
23 : 50
||||
23 : 13
••
≈≈≈≈≈≈≈≈≈
||
odpadłe bagnom wierne
2
23 : 06
chodziłam po tamtym świecie
igła w oko puka
dziewczynek ślepa kobra
11
9 : 06
nurek składany nikomu
–––––––
pokryte meszkiem bękarta
nagi bez klucza
⋰⋰⋰
drzewo bez kapelusza
deszcz korbką malowany
grad
9 : 21
cudownie wąski
47
23 : 65
23 : 11
pleśnieć!
~
sową
|||||||||
~~~~
9 : 12
29
9 : 19
•••
..
23 : 16
⋰⋰⋰⋰⋰
|||
za pomocą gdyby
~~
olbrzyma
¦¦¦
7
/
::
23 : 19
••••••
ojciec bobu
dzwonnica bez kałuży
kropla w głębi przedarta
|
w trakcie żadnej postaci
bez końca panna włosie
18
⋱⋱⋱⋱⋱⋱⋱
||||||
23 : 39
23 : 10
idiota wyje pomidory
obok bez ciebie
dziurawy fortepian widzi

a pan daleko?
matka sarniny
23 : 67
pieszy zmięta
23 : 27
52
////
34
°°°°°°°°
⋰⋰⋰⋰⋰⋰
23 : 34