9 : 21
~~~~~~~
61
|||||||
23 : 18
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
51
/////////
23 : 43
biegnie
inna postać tli się w każdej postaci
23 : 06
nurek składany nikomu
23 : 55
43
23 : 17
~~~~~~~~
bóg nie do oderwania od wszy
~~~~~~~~~
23 : 56
23 : 35
23 : 21
dłuto autobusu flanela
\\\\\\\
na niebiesko i biało zakrwawione kobiety

ściana bez skulonego
………
//////
19
23 : 47
1
47
:::::::
5
but cebulowy nerwicy
motyl w postaci cielska kuleje z rozmachem
kropla w głębi przedarta
obdarty
9
°°°°°°
••
tramwajem zarosłe zbłąkane piórko
°°°°°°°°°
15
18
..
8
bagnista ujada rzęsa
kiełbasy spadzista wyrocznia
·
człowiek nie do oderwania od smyczy
23 : 22
62
31
23 : 65
\\\\\\\\
\\\\
23 : 05
32
pleśnieć!
9 : 14
⋱⋱⋱⋱⋱⋱⋱
23 : 20
w słodycz upadła
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
w kropce dojrzewające
33
23 : 42
9 : 07
pośrodku arbuzów aresztu
23 : 40
23 : 08
księżowonne
w porządku własnym
45
pochwa długodzioba
9 : 10
67
23 : 09
––
drzewo bez kapelusza
23 : 25
¦¦¦
piegiem pochwalony
na skale posadzona

|
23 : 13
olbrzyma
23 : 45
9 : 22
obmacywać!
64
9 : 16
46
~~~~~
34
matka sarniny
23 : 49
°°°°°
23 : 64
…….
////////
50

57

wszystko jesteśmy tylko spójnikami
⋱⋱⋱
niechcąco
59
13
mielony
°
7
igła w oko puka
///
biorąc pod uwagę
otruta
w wilczurze wnikliwa płonie sprężyna
widok od lewej
••••••••
|||||||||
pozłacane świnie
9 : 09
36
⋰⋰⋰⋰⋰⋰
do kolan w zanzibarze
sową
23 : 03
2
23 : 12
9 : 15
niepodłączony
….
23 : 69
9 : 08
……
23 : 33
kula przeszyła mu czaszkę
23 : 44
¦¦
25
17
21
23 : 50
jamnik tenorem urzędu
jabłonki wychodzą z nor
14
::
penis rozłupana
≈≈≈
68
37
⋱⋱
30
44
⋰⋰⋰
⋮⋮
23 : 37
23 : 31

9 : 03
⋮⋮⋮
mruga pogrzebacz
•••••
rozdzielone modlitwą nażarte
nieruchomo szczupłe pojutrze
karaluch ciepły jabłkowy
pokrzywie dłoń wyrasta
fryzura bez kierowcy
||||||
czyha
–––––––
obcięty
kikutami wabiące łopatą
i inne niepodobne
23 : 52
23 : 38
idiota wyje pomidory
\\\
°°°
°°
69
zdyszany szpieg w istocie olejek
ograbiony
w trakcie nienastępowania
ja do rzeźni jadę
23 : 14
⋰⋰⋰⋰
popękane ważki
piorun bez spojrzenia
w przebłysku samotności
burzy się jagnię zapina szelki
–––––
28
23 : 54
⋱⋱⋱⋱
58
23 : 67
deszcz korbką malowany
39
~~
23 : 07
chodziłam po tamtym świecie
fiołkowy
23 : 61
22
twarzą ostemplowany
42
23
policjant lufcikiem brutalnie zwleka
23 : 46
53
jeden lub dwa
samiec karuzeli

⋰⋰
9 : 11
12
9 : 19
samica pomidorowej
jeż czyha w zakonie
23 : 01
23 : 26
siekierą
9 : 06
~~~~
23 : 41
⋰⋰⋰⋰⋰⋰⋰
23 : 53
ciemniejący w światło
grad
6
10
≈≈≈≈≈≈≈≈≈
huśtawka
9 : 01
°°°°
°°°°°°°
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata toń wisły
///////
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
/////
|||||
23 : 34
23 : 48
jerzy nowosielski maluje pływaczkę
płatki bez odpowiedzi
9 : 04
23 : 28
patelnia wyglądająca jak żywa
\\\\\\
odpadłe bagnom wierne
3
23 : 66
54
¦
w klatce
23 : 23
dzwonnica bez kałuży
w milczenie zawinięte
pełznie
cyrklem zainfekowana
w futrze
każda rzecz jest żadna
≈≈≈≈≈≈
a pan daleko?
~
≈≈≈≈≈≈≈≈
dziurawy fortepian widzi
≈≈
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
gigantyczny
23 : 62
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
żyrafy
9 : 02
/
9 : 17
23 : 19
56
23 : 24
drapieżny zemdlał tygrys
za pomocą gdyby
|||
szklany
leżał owad w locie
≈≈≈≈
≈≈≈≈≈
konduktor
23 : 30
23 : 15
55
20
52
kakao
•••••••••
9 : 23
⋱⋱⋱⋱⋱⋱⋱⋱
o ośmiu wargach
cudownie wąski
albrecht dürer płynie na zelandię
23 : 59
48
60
\\\\\
••••
dziewczynek ślepa kobra
nagi bez klucza
9 : 12
opleciona wężami
11
bezpośrednio sterylny pan szuka pani o brązowej tarczy
w kolorze ukrytym
23 : 39
:::
nad szwami jej brzucha nadejdzie poranek
•••
w miniówie

24
w krzywdzie zbyt kusej
pokryte meszkiem bękarta
9 : 13
rycerz na koninie
……..
srebrnokulawy
23 : 63
⋱⋱⋱⋱⋱
⋮⋮⋮⋮
pieszy zmięta
9 : 05
23 : 16
//
vincent van gogh błąka się wzdłuż keizersgracht
23 : 51
9 : 18
wewnątrz bezdenna
•••••••
kwiaty plują
księżouste dżdżownice
na połamanym krześle
:
49
na półkuli prawej
||||
23 : 32
jest taki pociąg dlaczego
38

jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
niebo ma ptaki na głowie
wandale podlewają kwiatki
16
rulonem pianisty
||
27
~~~
\\
idąc tym tropem
–––––––––
kolczastym skrzypkiem
dźwig do suszenia sutann
w trakcie żadnej postaci
wilgotna
23 : 02
••••••
w studni
35
////
23 : 10
23 : 11
obok bez ciebie
sierść bez wichury
¦¦¦¦¦¦¦
23 : 68
9 : 20
w części wetknięta
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
||||||||
66
ukłony
29
jakie to piękne!
23 : 60
ojciec bobu
:::::
⋰⋰⋰⋰⋰
~~~~~~
23 : 58
40
23 : 29
≈≈≈≈≈≈≈
–––
⋱⋱⋱⋱⋱⋱
41
torpedą
65
nadinspektor franz kafka kręci głową
ukryty w przymrozku
\
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
bez końca panna włosie
23 : 57
26
63
23 : 04
4
23 : 36
°°°°°°°°
23 : 27